Aleksandra Lipczak i Hiszpanie z innej planety

Jan Pelczar | Utworzono: 03.07.2017, 11:15 | Zmodyfikowano: 03.07.2017, 11:15
A|A|A

Ola Lipczak opowiedziała nam m.in o latach, które spędziła w Hiszpanii. Mieszkała w Barcelonie tuż po wybuchu kryzysu finansowego, który tam miał o wiele drastyczniejszy przebieg niż w Polsce.  Sytuacja na rynku mieszkaniowym i znany również w Polsce problem z kredytami hipotecznymi przybrał tam o wiele większe rozmiary.  Doszło do sześciuset tysięcy eksmisji, co Lipczak opisuje w jednym z najbardziej poruszających reportaży swojej książki. 

Legniczanka z urodzenia spędziła w Hiszpanii sześć lat, ale dopiero po powrocie była w stanie siąść do pisania.  - Jest w Hiszpanii właściwość stosunków międzyludzkich, która mi odpowiada, doceniana przez wszystkich, którzy tam mieszkają - mówi.

Oli spodobała się także egalitarna instytucja hiszpańskich barów.

Czytelnicy "Ludzi z placu słońca" mogą poznać Hiszpanię od nieznanej dotąd w Polsce strony. Według wydawcy Lipczak odkrywa przed czytelnikiem kraj na nowo, tak jak przed laty zrobił z Czechami Mariusz Szczygieł za sprawą "Gottlandu".  Lipczak pisze również z ogromną atencją dla słowa, jest oszczędna w formie. Jej reportaże są wydestylowane, obcujemy z esencją tego, do czego autorce udało się dotrzeć, czego się o swoim temacie dowiedziała. Redaktorką "Ludzi z placu słońca", jednej z najlepszych reporterskich książek ostatnich lat jest wrocławianka Olga Gitkiewicz. 

Posłuchaj całej rozmowy z Aleksandrą Lipczak:

 zdjęcia: Księgarnia Hiszpańska; Aleksandra Lipczak; Non-Fiction Festiwal Reportażu

REKLAMA
Dźwięki

To może Cię zainteresować