Recenzje Dagmary Chojnackiej: „Odyseja” i „Lubiewo”

Dagmara Chojnacka, Łukasz Lorenz | Utworzono: 26.01.2026, 22:24 | Zmodyfikowano: 26.01.2026, 22:24
A|A|A

fot. plakat

Ta „Odyseja” jakby wciąż jeszcze się pisze. Homer nie powiedział ostatniego słowa. Odys może gdzieś właśnie majaczy na mrozie, a Penelopa resztką sił trzyma się nadziei. Bogowie wciąż mają okrutne poczucie humoru i bawią się nami, jak niesforne dzieci…

Wrocławskie teatralne „Lubiewo” na pewno zrobi szum, jak koncert wielkiej divy! Już to widzę: drukują się kolejne wydania powieści Michała Witkowskiego, przewodnicy proponują spacery trasą od „Orbisówki” po Spaloną Pikietę (dla ułatwienia pełen wykaz dołączony do programu). Aktorzy dostają propozycje z Hollywood, a Netflix kręci serial… To w końcu też  historia o zbawiennej sile wyobraźni z czasów, kiedy ludzie jeszcze ze sobą rozmawiali i snuli opowieści, jak pięknie napisał dramaturg spektaklu, Hubert Sulima.

 

 

 

 

 

 

 

REKLAMA

To może Cię zainteresować