Trzy nowe albumy, które musisz usłyszeć #39 (03/2026)

Nubiyan Twist cover art 2026
Cykl rozpoczęliśmy wraz ze startem 2023 roku; momenty w muzyce – łatwe do przegapienia – pod niekończącą się lawiną premier. Grafik jest napięty, a koncepcji, którym warto się przysłuchać wcale nie brakuje. Z pomocą przychodzą środowe wieczory na 89,8 FM. To Wasz nowy radar na nowe.
Nubiyan Twist, Chasing Shadows
Swoją twórczość po brzegi wypełniają spontanicznością, energią, która iskrzy dzięki osobowościom. Tom Excell i jego kreatywny zespół, grają niespokojnie, a z mieszalnika ulubionych dźwięków, gdzieś między afrobeatem, hip-hopem i teksturalnością elektroniki, zawsze powstaje ciepła barwa. Podstawowym składnikiem kolorytu jest oczywiście jazz, a spoiwem w instrumentalnej eksploracji, różnorodność społeczności, z której wyłania się samo dobro; tylko prawda i nieskończony zestaw uśmiechów.
Shy One, Mali
Prowadzi audycje, selekcjonuje, didżejuje i... może tak wypadałoby zacząć, p r o d u k u j e muzykę. Z hołdem dla czarnoskórych artystek i artystów, szacunkiem do korzeni, szuka w bitowości brzmienia jasnych przepływów. Jeśli kochacie soul, R&B, house i, gdy bas i perkusja wychodzą na wierzch - ta płyta może stać się jedną z tegorocznych, ulubionych. Tu nie trzeba słów, jak nawijał Pan Wankz: dobra pętla broni się sama (choć gdy nawija james Massiah to oczywiście w roli napastnika, urodzonego strzelca). Do klubu, na siłownię, piknik, gdzie chcecie, weźcie tę muzykę ze sobą!
Bad Gyal, Más Cara
Królowa współczesnej, latynoskiej muzyki, postać szalenie wpływowa na scenie reggaetonu, który tak często przyprawiała innymi stylami. Na swoim koncie ma wiele złotych utworów, ale to i tak nie przeszkodziło jej w ukuciu kolejnych hitów na 19-utworowym albumie. Słysząc na tegorocznym krążku zwrot w stronę jej początków, przy czym nie szuka rewolucji, czuję wzruszenie, pokrywam uszy nostalgią. Artystka nie wciska nam odgrzewanych dań, za to ponownie świeci talentem - do zgłębiania syntezy międzynarodowych rytmów - w swoim charakterystycznym wydaniu. Nie oczekujcie przełomu, ale definicji dobrej zabawy, wraz z nauką o dominikańskim merengue, kolumbijskim guaracha czy haitańskim kompa. Apropo, Bad Gyal jest Katalonką, nigdy nie udawała Jamajki czy Portorykanki, choć w dużej mierze to dancehall i wspomniany reggaeton kształtował jej muzyczną tożsamość. Bawcie się dobrze!
Więcej do usłyszenia w każdą środę w audycji Wszystko co najlepsze w Radiu RAM między 22:00 a północą.
