Trzy nowe albumy, które musisz usłyszeć #41 (05/2026)

Łukasz Lorenc | Utworzono: 03.06.2026, 22:14 | Zmodyfikowano: 03.06.2026, 22:14
A|A|A

The Field, Now You Exist (cover album)

Cykl rozpoczęliśmy wraz ze startem 2023 roku; momenty w muzyce – łatwe do przegapienia – pod niekończącą się lawiną premier. Grafik jest napięty, a koncepcji, którym warto się przysłuchać wcale nie brakuje. Z pomocą przychodzą środowe wieczory na 89,8 FM. To Wasz nowy radar na nowe... 

The Field, Now You Exist

Przy tej muzyce, naprawdę można poczuć się poruszonym, czuć, że się i s t n i e j e. The Field w eksperckim stylu operuje temperaturą emocji, natężeniem dźwięku, zwrotnością tempa. Naturalność brzmienia wręcz zachwyca; utwory zmieniają się nienachalnie, organicznie, harmonijnie, jak jeden oddychający organizm. To święty graal w katalogu zasłużonej oficyny Studia Barnus; to oda do pieczołowicie przemyślanej architektury kompozycji, choć bez odczucia ciężaru, wyłącznie z zachwytem nad pięknem owoców pracy.

JWords, Sound Therapy

Tworzy instrumenty, produkuje, nawija, śpiewa, wyraża się: zarówno o wzlotach i upadkach... ale jest w tym wszystkim dużo spokoju, dystansu, równowagi, bez nagłych wyskoków energetycznych, układając narrację muzyki w krąg medytacji. Najbardziej mantrowy wydaje się singiel pt. „Lush” z powracająca frazą „I see me in you” i „I see you in me” na tle przytulnych syntezatorów i jakby zmiękczonego papierem ściernym techno. Styl artystki jest eklektyczny, na wskroś nowojorski (od hip-hopu, footworku i jersey clubu po minimal) i odpowiednio wyważony, a dzięki temu przyjemnie zapętlający się w swojej repetywnej naturze.

Martyn, Music for Existing

W elektronice jest przykładem, pionierem, fascynującym eksploratorem. Wierny rzemiosłu, buduje mosty pomiędzy brzmieniem analogowych i cyfrowych instrumentów. Piękną cechą tytułu płyty jest wspólnotowość, otwarcie na wszystko i wszystkich, z zaproszeniem do instynktownego podążania za eksperymentem, by coś poczuć. Oczywiście, wymownym kierunkiem jest tu słyszalny romans z muzyką akustyczną, który prowadzi nas w objęcia jazzu. Rozwój tej relacji się improwizuje, zarazem nadaje fakturalną nieprzewidywalność i właśnie dlatego najnowszy związek Martyna z muzyką, wciąż brzmi ekscytująco. 

Więcej do usłyszenia w każdą środę w audycji Wszystko co najlepsze w Radiu RAM między 22:00 a północą.

REKLAMA

To może Cię zainteresować