Geolog w RAM bo w kapciach. Nie taki metal ciężki

fot. archiwum prywatne/ Radio RAM
Naszym przewodnikiem po świecie metalu był w niedzielny poranek prof. Paweł Zagożdżon z Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii Politechniki Wrocławskiej – naukowiec, który lubi metal, niemal w każdej postaci.
Ależ to była energia. Metallica wróciła na Stadion Śląski w Chorzowie po osiemnastu latach. I już podczas pierwszego utworu "Creeping Death" dane z sejsmografu wskazały, że pojawiły się drgania.
– Sejsmografy w planetarium pracują nieustannie, rejestrując nawet najmniejsze drgania. Odczytują nie tylko wstrząsy związane z działalnością górniczą, ale także ruch tramwajów, autobusów czy podmuchy silnego wiatru. Skoro są w stanie wychwycić tak subtelne zjawiska, nie powinno dziwić, że zarejestrowały również koncert Metalliki. Potężne fale dźwiękowe generowane podczas występu przenoszą energię nie tylko przez powietrze, lecz także na podłoże. W tym przypadku należałoby jednak mówić raczej o drganiach niż o wstrząsach – podobnych do tych, które wywołuje przejeżdżający tramwaj lub autobus, choć oczywiście o znacznie większej skali – opowiadał prof. Paweł Zagożdżon. Przy okazji porozmawialiśmy także o bardzo przyziemnych sprawach, m.in. o tym, jak wielkie kamienie przyszły geolog jest w stanie przywieźć z wakacji.










