Kamienice: Drabina zamiast schodów - odc. 298

fot. J.M. Kamienice
Apolonia Rzeczycka przyjechała do miasta z mamą i bratem pod koniec lat 40. i zamieszkała w kamienicy przy ulicy Szczytnickiej. W czynszówce nie było schodów, więc do mieszkania na drugim piętrze wchodzono przez drabinę, często z wyładowanym węglem plecakiem.
Ale w tej opowieści poznają Państwo osobę niezwykłą, która potrafi docenić najdrobniejsze dobre rzeczy, często takie przez innych przeoczone. Apolonia Rzeczycka po lekcjach pracowała sprzątając w piekarni a zarobione, bez wiedzy mamy, pieniądze wydała na kurs maszynistki, by odciążyć mamę i już na początku lat 50. zaczęła pracę w zawodzie, w którym pozostała do emerytury.
To, co jednak najbardziej ją do dziś cieszy, to bliskość rodziny. I to jedna z wnuczek, Ola, zaprosiła mnie do babci, by posłuchać jednej z najbardziej wzruszających, wrocławskich opowieści.
I ja Państwa zapraszam.
Joanna Mielewczyk
Fot. JM i polska-org

