Recenzja: "Bez wyjścia"

zdj. mat.prasowe
Człowiek z papieru - tak też mógłby się nazywać najnowszy film koreańskiego mistrza. Jego bohater nie chce się jednak zwinąć w kulkę i dać wyrzucić, nawet jeśli jego sytuacja od początku seansu jest "Bez wyjścia". Recenzujemy najnowsze dzieło Park Chan-wooka:
REKLAMA




