Recenzja: „Backrooms. Bez wyjścia”

fot. materiały promocyjne filmu "Backrooms. Bez wyjścia"
Hollywood po zadaptowaniu już wielu popowych książek i prawie wszystkich komiksów, w końcu niepewnie sięga po kulturę internetową. Pomysł był dobry. Jednym z najmłodszych reżyserów uczyniono Kane'a Parsonsa, który na swoim kanale Youtube zyskał popularność dzięki tłumaczeniu enigmatycznego świata przestrzeni liminalnych. Ale nie zawsze wystarczy pomysł - co studio A24 zdarza się pokazywać ostatnio dobitnie, powielając swoje fabuły:
REKLAMA
