Lekarz, który ocalał z katastrofy śmigłowca, stracił nogę
Fot. Michał Waszkiewicz/Radio Wrocław
Niestety, nie udało się uratować zmiażdżonej nogi lekarza, który ocalał zw katastrofie rozbitego śmigłowca na Dolnym Śląsku. Lekarz został ciężko ranny w zeszły wtorek, kiedy maszyna lotniczego pogotowia runęła na ziemię niedaleko autostrady A4.
Medyk jest w dobrym stanie. Teraz przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. Przed nim jeszcze długa rehabilitacja.
Do Wrocławia przyleciał natomiast śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zastąpi zniszczoną w Jarostowie maszynę. Po wypadku Dolny Śląsk nie miał swojego śmigłowca - na ratunek mieszkańcom latały maszyny z Gliwic i Zielonej Góry.
Niestety, Polską znowu wstrząsnęły informacje o katastrofie helikoptera. Komisja Wypadków Lotniczych bada przyczyny wypadku śmigłowca Mi-24 pod Inowrocławiem. W nocy maszyna z nieznanych przyczyn musiała lądować awaryjnie. Zginął jeden z pilotów. Dwaj ranni w wypadku - pilot i technik pokładowy - są w szpitalu w Toruniu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a ich stan zdrowia lekarze oceniają jako dobry.