Zarzuty dla sprawcy tragicznego wypadku w Bielanach Wrocławskich
54-letni mężczyzna, który także został poszkodowany w zderzeniu, był przesłuchiwany w szpitalu i tam usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.
Prokurator Małgorzata Klaus powiedziała Radiu Wrocław, że mężczyzna jechał z niedozwoloną prędkością i nie dostosował jej do warunków na drodze. - W miejscu gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h jechał 88 km/h - dodała prokurator Klaus.
Sam kierowca choć przyznał się do zarzutów stwierdził, że podczas jazdy w pewnym momencie zarzuciło jego pojazdem i żeby odzyskać panowanie nad kierownicą przyśpieszył.
Zapewniał też, że nie zasnął i nie rozmawiał przez telefon komórkowy, a droga była pusta. Po wypadku autokar i naczepa cysterny spłonęły. Kierowca ciężarówki był trzeźwy.
Utrudnienia na jednej z głównych dróg wyjazdowych z Wrocławia trwały kilkanaście godzin.
W czwartek prokuratura zadecyduje czy wystąpi z wnioskiem do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.