Recenzje Dagmary Chojnackiej: „Państwo snu” i „Kitchen Confidential”

fot.Filip Wierzbicki
Wrocławski Teatr Współczesny, „Państwo snu”, reż. Michał Kmiecik.
Spektakl gęsty, dojmujący, z surrealistycznie epickim rozmachem. Mimo wielu świetnych scen i ról, mimo rewelacyjnej kreacji Macieja Tomaszewskiego, nuży i dołuje.
Powieść Alfreda Kubina “Po tamtej stronie” zainspirowała niejedno dzieło współczesnej kultury (w tym wiele filmów). Na scenę Wrocławskiego teatru Współczesnego trafiła jako „Państwo snu”. Taki tytuł nadał spektaklowi autor adaptacji i reżyserii Michał Kmiecik. Tak właśnie nazywa się tajemnicza kraina stworzona przez ekscentrycznego milionera, do której trafiają wyłącznie wybrane przez niego osoby. Oryginalna nazwa owego państwa – Traumreich – pasowałaby do spektaklu nawet lepiej… (bo może się kojarzyć bardziej z traumą, niż ze snem). Ogrom pracy, wiele znakomitych aktorskich perełek (wszak stolicą państwa jest Miasto Perła). A widzowie, tak jak mieszkańcy Traumreichu, nie za bardzo mogą zwiać…
Plakatowy rysunek Waina zamieszczono też na programie. Ten egzemplarz, jak widać troszkę używany, ale koteczek dalej przeuroczy!:
Anthony Bourdain „Kitchen Confidential”, przekład Jacek Konieczny
Wznowienie kultowego dzieła ikony gastronomii.
„Najbardziej bezczelna i szczera książka o jedzeniu, jaka kiedykolwiek powstała. Już nigdy nie spojrzysz na restauracje tak samo” – tak pisali recenzenci.
„Wasze ciała to nie świątynie, ale wesołe miasteczka. Bawcie się dobrze!” – tak właśnie uważał Bourdain i pokazywał światu, jak z jedzenia robi się sztukę:
