Małgorzata Domagalik o filmowym domu we Wrocławiu

P. Pflegel/ R. Komorowski
Dom rodzinny był bardzo filmowy.
Małgorzata Domagalik: To było przy Kościuszki, niedaleko Pałacyku. W tamtym czasie polskie kino skupiało się wokół Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu – powstawały tam filmy Hasa, Cybulskiego, a także obrazy Wajdy. Oni wszyscy bywali u nas w domu. Byłam jeszcze małą dziewczynką, ale uwielbiałam zarówno Cybulskiego, jak i Hasa – przy mnie nawet powściągali się od używania brzydkich słów. Ten świat był dla mnie czymś zupełnie naturalnym, niczym szczególnym, niczym, co mogłoby imponować. Dzięki temu nauczyłam się nie dzielić rzeczywistości na „lepszą” i „gorszą” – dla mnie to wszystko było po prostu normalne. Wujek Cybulski przywoził mi zabawki z Paryża, podobnie jak Has.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:
ZOBACZ TAKŻE: RAM bo w korkach: Wrocławski sędzia na europejskich stadionach



