Ludzie z gazetą. Ilustracje prof. Tomasza Brody w The New York Times

fot. Henryk Mamica-Hüsken/ ilustracje: T. Broda
Akurat stałem na ulicy, odbierałem paczkę z paczkomatu, gdy usłyszałem powiadomienie na telefonie. Trzymając jedną ręką paczkę, drugą otworzyłem wiadomość: „Cześć, jestem dyrektorem artystycznym The New York Timesa. Uwielbiam Twoje prace.” W wiadomości była też propozycja: stworzenie cyklu na marzec – codziennych rysunków, które pojawiałyby się w papierowej wersji gazety. Chodziło w nim o pokazywanie zwykłych ludzi w interakcji z gazetą: czytających ją, siedzących na niej, wykonujących codzienne czynności, z gazetą w tle.
Moja rubryka nie jest duża – to drobny, ale widoczny punkt w górnym rogu gazety, obok tytułu, daty i dnia tygodnia. W Polsce prawdopodobnie nie znalazłoby to zastosowania, natomiast tam powstała… najmniejsza galeria świata. Zaprasza się do niej ilustratorów, zadając im określony temat, ale każdy interpretuje go po swojemu. To przypomina granie standardu jazzowego: słyszeliśmy „Summertime” na tysiąc sposobów, a potem przychodzi nowy wykonawca i gra w taki sposób, jakiego jeszcze nie słyszeliśmy.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:

"Mężczyzna spotkany w parku Retiro w Madrycie"


"Uliczny saksofonista spotkany przy Rua Garrett w Lizbonie"


"Pianista przyłapany podczas jednego z wrocławskich festiwali rozpoczyna tournée za oceanem"


"Kobiety z Lizbony"




